Kasia

Odkąd pamiętam w moim życiu zawsze towarzyszyło mi piękno. Początkowo był to sam obraz, od najmłodszych lat lubowałam się w sztukach plastycznych. Aktualnie większość mojej twórczości w tej dziedzinie opiera się na malarstwie intuicyjnym, które u każdego otwiera i odsłania co innego, mandalach, które mają zastosowanie medytacyjne i harmonizujące oraz ilustracjach, w których mogę kreować bajkowe światy, które są mocno ukorzenione również w moim sercu. Od zawsze fascynował mnie człowiek i działanie sztuki na wnętrze. Tak jak kolory i praca z nimi pozwala nam dotykać duszy, tak i muzyka oddziałuje na naszego Ducha, jak i na Nasz umysł i ciało. Połączenie tych dwóch sztuk, koloru i dźwięku, wzmacnia oddziaływanie harmonizujących wibracji.

Swoją przygodę z dźwiękiem rozpoczęłam w 2016 roku, kiedy to niespodziewanie , w magicznych okolicznościach przybyły do mnie od bliskich mi istot pierwsze instrumenty – misy tybetańskie. Dotykając ich po raz pierwszy czułam strach, że mogę być w tym nie dość dobra, strach, który często towarzyszył mi we wcześniejszych próbach eksploracji muzyki, nastoletnich próbach gry na gitarze, czy śpiewie, który w rezultacie zniechęcał mnie do dalszych działań i skłaniał do porzucenia tego, co tak bardzo czułam od zawsze głęboko w sercu. Jednocześnie w tym samym czasie odczuwałam niesamowitą radość, chęć odkrywania, zgłębiania tych nowych pięknych dźwięków i zatapiania się w nie jeszcze bardziej. I tym razem, zaufanie i radość okazała się mocniejsza i otworzyła przede mną cudowne bramy do przepięknego świata dźwięków. Od tej pory dźwięki towarzyszą mi każdego dnia, a miłość do żywych instrumentów wciąż rośnie. Przy współpracy z takimi instrumentami jak misy tybetańskie, gongi, dzwonki, harfa kryształowa od 3 lat tworzę koncerty relaksacyjne, jak indywidualne masaże dźwiękiem – dla dzieci, osób niepełnosprawnych, dorosłych, a od niedawna również kreuje piękne podróże w dźwiękach w połączeniu z Moją Miłością w projekcie PRAHUMIRA, gdzie łączymy nasze energie żeńskie i męskie w jedno, dzieląc się radością i wdzięcznością z odbiorcami.

Większość mojej drogi i nauki to samodzielna praca z dźwiękiem i poznawanie tych rejonów poprzez siebie. Mimo tego, nie zapominam jak ważnym w Naszym świecie jest rozwijanie poprzez edukację i ukończyłam kurs Muzykoterapii Integralnej II stopnia oraz kurs I-II stopnia uzdrawiania wibracjami mis tybetańskich

Jestem wdzięczna za swoją drogę, za to, że mogę działać tak jak kocham, tworzyć i kreować w zgodzie z sercem i tym co czuję. Jestem wdzięczna za ludzi, bliskich bez których moja droga nie byłaby tak szybko rozpoznana, za to, że swą wiarą i wsparciem umacniali i nadal umacniają moje skrzydła, jak i za tych, którzy z każdym nowym dniem pojawią się na mojej drodze, ucząc i ukazując nowe drogi.

Dziękuję również za Ciebie, za to, że jesteś i masz ochotę czytać i słuchać mojej historii.